Psychoterapia to jest moja partia polityczna

orwidMaria Orwid (1930 -2009), lekarz, psychiatra, psychoterapeuta, superwizor psychoterapii. Dziecko Holocaustu. Jedna z Ocalonych. Urodziła się 23 lipca 1930 roku w Przemyślu w rodzinie adwokata Adolfa Pfeffera i Klary z domu Weinstock. Kiedy miała 9 lat rozpoczęła się II Wojna Światowa, która skończyła się, gdy miała lat 15. Pomiędzy tymi datami było piekło. Swoje życie, nie tylko z tego okresu, opisujeje w książce „Przeżyć….I co dalej”.  To książka, którą trzeba przeczytać.

„Doświadczenie Holocaustu było doświadczeniem najważniejszym i, jak się okazało, determinującym życie. Sądzę, że ucieczka przed nim, ucieczka przed żydowską przeszłością jest nieskuteczna i niesłuszna, a dla mnie egzystencjalnie nieprawdziwa. Bo to jest nasza sprawa i nasz los, choć łatwiej byłoby mieć inny”

Po wojnie zamieszkała w Krakowie i za namową Stanisława Lema, lekarza z wykształcenia, podjęła studia medyczne. Jej przewodnikiem w psychiatrii był Antoni Kępiński. Założyła i kierowała przez wiele lat Kliniką Psychiatrii Dzieci i Młodzieży Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Była nauczycielką wielu pokoleń studentów, psychiatrów i psychoterapeutów.

fragmenty rozmowy Marii Orwid z Mariolą Wereszka, „Psychoterapia to jest moja partia polityczna”

„M. W. — Jak rozumiała Pani psychoterapię na początku swojej pracy?

M. O. — Psychoterapia na początku znaczyła „nawiązanie kontaktu”. To było kluczowe i podstawowe. Tak też rozumiem ją do dziś. Uważam, że nie swoiste elementy psychoterapii, które zresztą nie były wówczas tak nazywane, ale te, które powinny zaistnieć w każdym myśleniu psychoterapeutycznym i w każdym podejściu, czyli: nawiązać kontakt i wiedzieć, rozumieć, co się dzieje z chorym, ze mną i między nami — to jest najistotniejsze. Wejście w tak rozumianą psychiatrię czy psychoterapię wiązało się z pewnym ogólnym myśleniem o człowieku, także o polityce, sprawach społecznych; był to pewien rodzaj światopoglądu. Kiedy już byliśmy bardziej świadomi, często powtarzaliśmy z [nieżyjącym już] prof. Andrzejem Piotrowskim z Warszawy, również, że „psychoterapia to jest nasza partia polityczna”. Psychoterapia to stosunek do człowieka i do zjawisk, coś więcej niż wypunktowanie objawów. Myślenie w psychiatrii zawierało tolerancję, pewien dystans, a jednocześnie szacunek dla człowieka. Szacunek to jest coś zupełnie podstawowego i tego szukałam. Dlatego też dla mojego otoczenia wejście w myślenie systemowe nie było żadnym szokiem kulturowym, ale po prostu stopniowym poszerzaniem kontekstu.”

„M. W. — Co dała Pani praca psychoterapeuty? Co pacjenci wnieśli do Pani życia?

M. O. — Możliwość życia! Taka byłaby najkrótsza odpowiedź. Nie wiem, czy to praca psychoterapeutyczna czy psychiatryczna, bo jak mówię do dzisiaj tego nie rozróżniam, po prostu — możliwość życia. Gdyby nie psychiatria, zupełnie nie wiem, czy poradziłabym sobie ze sobą, z tym wszystkim… To mnie jakoś uratowało do życia społecznego, intelektualnego, emocjonalnego też.”

Informacje o Poradnia on-line

profesjonalna pomoc psychologiczna
Ten wpis został opublikowany w kategorii bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s