Dziecko

Zapytałam pewnego młodego człowieka, bardzo nie lubiącego „dziecka w sobie”, dziecka, którym kiedyś był, o którym teraz chciałby zapomnieć, wyrzucić z pamięci: czy jest to możliwe? Czy da się tego dziecka całkiem pozbyć? Odpowiedział mi: nie da się.

682b7ed1b4dae41d3fe8016ccf9fedc5_original

Nie da się. Zgadzam się z tym. Ten dziecięcy „kawałek” zawsze gdzieś w głębi człowieka siedzi, możemy go stłamsić, możemy go uszanować i przyjąć. Możemy go dopuszczać do głosu, możemy krzyczeć, żeby nie ważył się odezwać. Czasem się odezwie mimo zakazu i bywa, że trudno sobie z tym poradzić.

Jest nawet taka teoria mówiąca o dziecku w psychice każdego człowieka. A właściwie o dziecku, dorosłym i rodzicu. Nazywa się analiza transakcyjna. Jest to koncepcja relacji międzyludzkich (ale mogą to być też relacje pomiędzy poszczególnymi aspektami psychiki jednej osoby) opierająca się na idei wyodrębnienia z psychiki tych trzech schematów odczuwania i działania. Tak w skrócie, omawiając tylko poszczególne „części”:

– DZIECKO – to impulsywność i popędowość, uczucia i wzory zachowań charakterystyczne dla wieku dziecięcego; otwartość, spontaniczność i ciekawość, odkrywanie świata i zabawa. Dziecko może być spontaniczne i pogodne, może też być zbuntowane, wystraszone, smutne lub uległe.

– DOROSŁY – analizuje rzeczywistość, szuka rozwiązań problemu, wyciąga logiczne wnioski. Taki typ myślenia powinien charakteryzować osoby dorosłe. Działanie ukierunkowane jest na teraźniejszość obiektywność.

– RODZIC – to wartości, normy, nakazy, zakazy, polecenia, powinności. Rodzic może być opiekuńczy lub krytyczny. Może smutne dziecko pocieszać i opiekować się nim, lub je besztać i krytykować.

Co robię z moim wewnętrznym dzieckiem? Jakie ono w ogóle jest? Wesołe i spontaniczne, czy smutne i wylęknione. Jak na to reaguję? Korzystam z jego uczuciowości i szczerości? Dla tego smutnego jakim rodzicem jestem? Wspierającym czy chłodnym, odrzucającym? Jest wielu ludzi, którzy bardzo chcieli być przeciwieństwem dziecka, którym byli kiedyś. Wyrośli na twardych, zdecydowanych, pozornie silnych ludzi, którzy za nic swoich łez nie pokażą światu. A mały dzieciak w środku płacze.

Informacje o Poradnia on-line

profesjonalna pomoc psychologiczna
Ten wpis został opublikowany w kategorii emocje, P, psychologia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Dziecko

  1. terra incognita pisze:

    Moje wewnętrzne dziecko jest często smutne i wylęknione.Wiem,wtedy powinnam je przytulić i uspokoić,lecz jakze często o tym zapominam,czyniąc moje wewn.dziecko opuszczonym.A gdy czasem jest wesole,to i ja jestem radosna i spontaniczna i wtedy jest najfajniej.

  2. Myślę, że często z trudem przychodzi nam zaakceptować mniej przyjemne uczucia, które się w nas pojawiają, złościmy się na siebie za smutek, za poczucie bezradności, za lęk, którego nie umiemy się pozbyć. Tak jak i rodzice często irytują się na dziecko za różne jego słabości, niezaradność itd… Wierzę też jednak, że zrozumienia dla emocji dziecka, czy to wewnętrznego, czy „zewnętrznego” – które przecież nie biorą się znikąd – można się z czasem nauczyć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s