Learn to live with them

“Człowiek więcej boi się tworów własnego umysłu niż konkretnej rzeczywistości.” Antoni Kępiński

Spotkałam się kiedyś ze stwierdzeniem, że dorosłość zaczyna się wtedy, kiedy człowiek zaczyna się bardziej bać potworów w swojej głowie, niż tych pod łóżkiem.

Potwory pod łóżkiem są straszne, ale przecież nie wyjdą, kiedy na przykład włączę lampkę nocną, albo kiedy zawołam rodzica. Mogę też schować się pod kołdrą, może mnie nie zauważą. Kiedy spotykają mnie jakieś budzące strach okoliczności, ludzie, zdarzenia, można próbować się bronić albo uciekać. Przeciw wrogowi mogę podjąć jakieś działania. Co jednak, gdy ten wróg jest we mnie? Jak mam z nim walczyć? Jak walczyć z samym sobą? Albo – jak uciec przed samym sobą? Wszędzie, gdzie pójdę, zabiorę przecież również swojego potwora. Bardziej do przyjęcia jest to, że nie mam możliwości kontroli swojego otoczenia i biegu wydarzeń, niż to, że moja zdolność kontroli samego siebie jest ograniczona. Chyba to jest najstraszniejsze w zdaniu sobie sprawy, że ten potwór wcale nie jest pod łóżkiem, w szafie, czy w kimś innym: nie ma się takiej kontroli nad sobą, jaką chciałoby się mieć – i/lub – nie jestem takim człowiekiem, jakim myślałem, że jestem.

582746_258763787559592_501959499_n(Nie możesz pozbyć się swoich lęków, ale możesz nauczyć się z nimi żyć.)

Obecnie widniejące po prawej stronie naszego bloga motto brzmi:

„Najbardziej przerażającą rzeczą jest całkowita akceptacja siebie samego.”

Carl Gustav Jung
 

Może się to wydawać dziwne.  Przecież wszędzie wokół trąbi się o samoakceptacji i odbudowie poczucia własnej wartości. Co więc w tym takiego przerażającego. Jednak samoakceptacja to nie tylko umiejętność dostrzegania i odkrywania swoich pozytywnych stron. Dużo trudniejsze, a również potrzebne jest dostrzeżenie i przyjęcie w sobie tego, co nie tylko mamy trudność zaakceptować, ale często w ogóle nie chcemy tego widzieć.

Jung jest autorem pojęcia „cienia„, który określał również cienistą stroną psychiki, innym w nas, wyobcowanym ja, stłumionym ja.  Cień jest nieświadomą częścią psychiki, pomieszczającą w sobie to, co nieświadome, pierwotne, instynktowne, zwierzęce. Jest tym, co odrzuciliśmy lub nie dopuściliśmy do świadomości jako nieakceptowane w społeczeństwie, w którym żyjemy. Nie znaczy to jednak, że należy to całkowicie odrzucić. Cień jest jednym z aspektów psychiki, nie mniej ważnym od innych. Dostrzeżenie, a następnie nauczenie się (tak, czasem to dłuuuga droga…) akceptowania swojego Cienia sprawia, że staje się on nowym zasobem, pomocą, sprzymierzeńcem, siłą twórczą.

Nie chodzi o to, by to wszystko, co Cień zawiera, wywalić teraz na zewnątrz. Tylko by zamiast przed nim uciekać i zamykać go w ciemnej piwnicy (z obowiązkowym wyrzuceniem klucza w morskie odmęty) stanąć z nim twarzą w twarz, przyjrzeć mu się, zapoznać się z nim trochę, trochę oswoić. Dać temu „potworowi” kawałek miejsca w sobie do zamieszkania. Wypić z nim herbatę, jak na obrazku.

Czasem do dogadania się ze swoim Cieniem potrzebna jest terapia

Informacje o Poradnia on-line

profesjonalna pomoc psychologiczna
Ten wpis został opublikowany w kategorii Metafory, P, psychologia, psychoterapia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s