Lekcja najpierwsza ze wszystkich –

( – czyli można powiedzieć, że „znajdziesz dokładnie to, czego szukasz” – część kolejna)

No proszę, nie spodziewałam się, że z lektury „Diuny” Franka Herberta wyciągnę jakiś tak jasno wyłożony morał pedagogiczny:

„Wielu podkreśla szybkość, z jaką Muad’Dib przyswoił sobie wymogi Arrakis. Bene Gesserit znają oczywiście źródła tej szybkości. Innym możemy powiedzieć, że Muad’Dib uczył się prędko, ponieważ najpierw przeszedł szkolenie, jak się uczyć. A najpierwszą ze wszystkich otrzymał lekcję podstawowej wiary, że może się nauczyć. Szokuje odkrycie, jak wielu ludzi nie wierzy, że mogą się nauczyć, a o ile więcej uważa, że nauka jest trudna. Muad’Dib wiedział, że każde zdarzenie niesie jakąś lekcję.”

nauka

Lekcja podstawowej wiary, że może się nauczyć. Wędrując wspomnieniami do swojego dzieciństwa szukam przekazów, które wtedy otrzymałam. Jakie były, jak mnie ukształtowały… W czasie radzenia sobie przez dziecko z różnymi zadaniami stawianymi przed nim – zaczynając od najprostszych zabaw, przez pływanie, jazdę na rowerze czy grzeczne zachowanie, po opanowanie materiału szkolnego i zdawanie egzaminów – jaki otrzymuje przekaz? Jaką informację o sobie? Słyszy, że poradzi sobie, że ma odpowiednie możliwości i zdolności, by znaleźć właściwy sposób lub rozwiązanie, czy spotyka się z bezradnym westchnieniem mówiącym „nigdy się tego nie nauczysz” albo gorzej, z takim przekonaniem wyrażonym wprost. Pomniejszanie zdolności i kreatywności dziecka (nie uda ci się; też sobie wymyśliłeś szkolny teatr, przecież żaden z ciebie aktor), wątpienie w nie (daj spokój, to dla ciebie za trudne), brak stawiania mu wyzwań (złóż papiery do tej szkoły, tam się na pewno dostaniesz), niecierpliwość (daj, zawiążę ci te sznurówki, tak się z tym ślimaczysz), nadmierna ochrona (ubrudzisz się; skaleczysz się; już ja przemówię temu twojemu koledze do rozumu; ja tam pójdę; ja zrobię za ciebie) mogą przyczynić się do powstania przekonania, potwierdzanego potem w późniejszym życiu, że nie jestem w stanie się niczego nauczyć, osiągać wyznaczonych celów, nigdy niczym się nie wyróżnię. Taka narzucona, czasem przez drobne uwagi, rola słabeusza i przeciętniaka działa potem jak etykietka, filtr, przez który się widzi siebie. Dostrzeganie nawet pojedynczych przejawów dobrych cech dziecka, takich jak wytrwałość, dokładność, odpowiedzialność, spryt, silna wola, jego umiejętności i sprawności, pokazywanie mu, jak wiele już udało mu się osiągnąć, jest tworzeniem solidnej bazy, na której będzie mogło dalej budować.

O ile więcej uważa, że nauka jest trudna. Co często słyszy przysłowiowy Jasio pod koniec przedszkola od babć, dziadków, ciotek, starszego rodzeństwa czy kuzynów? „Oj Jasiu, niedługo do szkoły… Będziesz tam musiał siedzieć grzecznie w ławce… Będziesz musiał się uczyć… Na początku to jeszcze będzie fajnie, ale potem to przyjdzie fizyka, chemia… uuu… takie trudne, nudne przedmioty… biedny Jasio….”

Informacje o Poradnia on-line

profesjonalna pomoc psychologiczna
Ten wpis został opublikowany w kategorii cytaty, P, psychologia, rodzice-dzieci. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s