Proces jest jak jazda pociągiem…..

mindellArnold Mindell – ur. 1 stycznia 1940r w Nowym Yorku amerykański psychoterapeuta, psycholog, twórca kierunku czy też metody terapeutycznej  zwanej psychologią zorientowaną na proces lub psychologią procesu. Studiował fizykę, psychologię, uzyskał dyplom analityka w Instytucie C.G.Junga. Chyba najbardziej znany jako autor książki „Śniące ciało”.

Czym jest proces?

„Proces jest jak jazda pociągiem. Czasem obserwacja zaczyna się od sygnałów pochodzących z Chorego Miasta, ze wsi Kłopot, czasem z miasta Szczęśliwości, a czasem z zaułku Śmierć. Obserwator wsiada do pociągu (…) i jedzie dokądkolwiek pociąg go zawiezie. Proces jest takim specjalnym pociągiem, którego przeznaczenie nie zawsze można przewidzieć” (A. Mindell, 1985)

„Fascynuje mnie ruch pociągu i ten ruch nazywam procesem. Inną analogią jest myślenie o procesie jak o rzece. Płynąca spokojnie rzeka u swych źródeł wygląda zwykle niegroźnie. Natomiast pod jej powierzchnią, tam gdzie nasz wzrok już nie sięga, gdzieś przy samym dnie głębiny, woda – lub wtórny proces – przedziera się przez jamy i doły, puste otchłanie i przerażające wiry”  (A. Mindell, 1991)

Na pytanie o sposób w jaki wpadł na pomysł pracy z procesem i czy był jakiś konkretny moment odpowiada:

” – Tak, właściwie dwa. Pierwszy raz – kiedy miałem pięć lat. Zdałem sobie wtedy sprawę, że nocą dzieje się coś, co jest równie istotne, jak to, co dzieje się za dnia. Mój brat twierdzi, że w wieku pięciu lat zacząłem zapisywać swoje sny. Dopiero co nauczyłem się pisać, malowałem też obrazki. Robiłem to spontanicznie i bezwiednie, po prostu czułem, że dzieje się coś ważnego, coś poruszającego i chciałem to lepiej poznać i zrozumieć. Ludzie są generalnie w porządku, myślałem, ludzie są ciekawi i interesujący, ale nie ufam ludziom tak, jak ufam snom. Urodziłem się na początku II wojny światowej, więc kiedy miałem pięć lat wszyscy dookoła rozmawiali wyłącznie o zabijaniu. Codziennie komentowano najnowsze doniesienia o ludziach mordowanych w obozach koncentracyjnych. Czułem, że to wszystko jest niezwykle ważne – ale chciałem wiedzieć więcej, szukałem czegoś innego. W ten sposób – można powiedzieć – w wieku pięciu lat po raz pierwszy zainteresowałem się pracą z procesem. Zdawałem sobie sprawę, że nie mogę polegać wyłącznie na ludziach. To za mało. Musiałem nauczyć się jak podążać za naturą. Później, zaraz po zakończeniu studiów w Instytucie Junga w Zurychu, zachorowałem na reumatyzm. Miałem wtedy zaledwie 30 lat, pomyślałem więc że to dość dziwna przypadłość. Że widocznie nie dość uważnie zwracam uwagę na to, co dzieje się w moim życiu. Starałem się analizować swoje sny i fantazje, ale – choć starannie notowałem ich treść – ręce wciąż mnie bolały. Nie wiedziałem o co w tym chodzi. Przestudiowałem wszystkie możliwe podręczniki medycyny, ale cały czas nie potrafiłem zrozumieć tego, co się ze mną dzieje. Lekarze powtarzali, że ta choroba jest nieuleczalna, i że będę na nią cierpiał całe życie. Pomyślałem wtedy, że przecież żaden sen nie trwa tak długo. Jung wiele mówił o teleologii – o tym, że wszystko, co się zdarza ma pewne znaczenie i ku czemuś dąży – ale nigdy nie był w stanie odnieść tej idei do ciała. A przynajmniej nie w sposób, który byłby dla mnie satysfakcjonujący. W perspektywie psychologii Junga świat cały czas dzieli się na psyche i materię. Właśnie wtedy, kiedy usilnie próbowałem udzielić sobie samemu jakiejś pomocy, przyszła mi do głowy idea procesu. Zamiast dwóch królestw – psyche i materii – jeden proces. Coś mnie boli, towarzyszą temu konkretne emocje, spontanicznie pojawiają się też jakieś wyobrażenia – i to wszystko są części jednego procesu.” (Tomasz Stawiszyński – wywiad z A. Mindellem)

W książce „Lider mistrzem sztuki walki” proponuje następujący eksperyment myślowy:

„Zatrzymaj się na chwilę i pomyśl o sobie i o grupach, do których należysz. Spróbuj sobie wyobrazić grupę, której część stanowisz. Czy możesz myśleć o niej jak o polu, jak o ogromnym bycie podobnym do człowieka albo boskiej postaci? Jaka jest Twoja rola w obrębie tego człekopodobnego bytu? Czy stanowisz oczy, głowę, stopy czy żołądek?”

Informacje o Poradnia on-line

profesjonalna pomoc psychologiczna
Ten wpis został opublikowany w kategorii psychologia, psychoterapia, T. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s