Wiek depresji

Martin Seligman w swojej książce „Co możesz zmienić, a czego nie możesz” w rozdziale o depresji pisze: „Żyjemy w wieku depresji. W porównaniu z czasami młodości naszych dziadków depresja ogarnia obecnie dziesięciokrotnie więcej Amerykanów, a procent ten stale rośnie. Na depresję zapadają teraz osoby przeciętnie o dziesięć lat młodsze, a nawet dzieci i młodzież. Stała się ona powszechną chorobą psychiczną.”

b02234a8161dda867f766c80c0bc3033,641,0,0,0W I połowie XX wieku dominującym uczuciem był niepokój. W tym czasie uczucie to było głównym tematem filmu, malarstwa, literatury, było to również dominujące uczucie, które Freud obserwował u swoich pacjentów, dlatego też właśnie niepokój uznał za podstawę innych przykrych uczuć, takich jak złość, wstyd, depresja czy lęk. „Natomiast nasze czasy są epoką, w której panuje wszechwładnie uczucie braku wpływu na cokolwiek i bezradność. (…) W naszej epoce dominującymi uczuciami są przygnębienie i smutek, a niepokój – choć jego znaczenie nie jest bynajmniej marginalne – usunął się w cień.”

 W dalszej części rozdziału Seligman omawia objawy depresji, badania nad nią i jej coraz szerszym zasięgiem oraz analizuje różnice między kobietami i mężczyznami pod względem zapadalności na depresję. Na tym ostatnim problemie chciałam się tutaj skupić. Kobiety chorują na depresję dwa razy częściej niż mężczyźni. Autor rozważa możliwe wyjaśnienia tego zjawiska, ostatecznie jako prawdopodobne uznając trzy. Są to:

1) wyuczona bezradność – w skrócie: w naszym społeczeństwie aktywności i niezależności uczy się raczej chłopców, dziewczynki zaś bierności i zależności od innych. Kiedy dorosną, uświadamiają sobie, że żyją w kulturze, w której nie ufa się zdolnościom kobiet, deprecjonuje rolę żony i matki, nie docenia ich osiągnięć i wiedzy. „Jeśli mimo wszystko uda jej się zdobyć wysokie stanowisko, to wszyscy patrzą na nią, jak gdyby znalazła się na niewłaściwym miejscu.”

2) ruminacja – czyli inaczej „przeżuwanie” myśli. W uproszczeniu można powiedzieć, że w trudnych sytuacjach mężczyźni działają, kobiety myślą. Mężczyźni, w porównaniu do kobiet, mniej uwagi poświęcają analizie przyczyn niepowodzeń, a nieprzyjemne uczucia zagłuszają działaniem – na przykład zaczną od razu poszukiwać rozwiązania problemu albo pójdą pograć w kosza, żeby się czymś zająć (choć nie zawsze wybierają najszczęśliwsze sposoby – niektórzy upiją się albo pobiją kogoś). Kobieta natomiast rozmyśla wciąż na nowo o źródłach swoich niepowodzeń.

3) dążenie do osiągnięcia szczupłej sylwetki (!) – ciekawe, prawda? Może o tym warto powiedzieć nieco więcej. Kobiety, zdecydowanie bardziej niż mężczyźni, dały sobie wmówić, że między pięknem a szczupłością jest znak równości, dlatego też bardzo wiele z nich katuje się przeróżnymi dietami albo nadmiernymi ćwiczeniami fizycznymi, aby pozbyć się znienawidzonego „tłuszczu”. Jeśli, jak wiele kobiet, jesteś stale na diecie by osiągnąć wymarzony ideał, to masz przed sobą dwie możliwości: albo nie uda ci się zapobiec ponownemu przybraniu kilogramów straconych kosztem wielu wyrzeczeń, bo istnienie niezawodnego sposobu działającego raz a dobrze, jest co najmniej wątpliwe (”a wtedy niepowodzenie w tej walce i ciągle powracające myśli o tym, że jesteś ‚za gruba’ wprawią cię w przygnębienie”), albo wykażesz się niezwykłą siłą woli i będziesz ciągle głodna, a twój organizm pozbawiony możliwości zaspokojenia swoich potrzeb. „A skutkiem ubocznym długiego niedożywienia jest depresja”.

535829_306794699423167_592296284_nI tak jest na całym świecie. W każdym społeczeństwie, w którym ideałem urody jest szczupła sylwetka, odnotowuje się więcej przypadków depresji u kobiet i zaburzeń łaknienia. I przeciwnie – w żadnym ze społeczeństw, które nie utożsamiają urody ze szczupłością, nie spotyka się przypadków zaburzeń łaknienia, a kobiety nie są bardziej podatne na depresję niż mężczyźni.”

Następnie czytamy o opisie badań, którymi objęto ponad 700 dziewcząt. Starano się przewidzieć, które z nich, po wejściu w okres dojrzewania, będą narażone na ryzyko popadnięcia w depresję. Głównym czynnikiem było niezadowolenie z kształtującej się sylwetki. Chłopcy w tym czasie zbliżają się do ideału męskiej sylwetki – stają się bardziej umięśnieni. Dziewczynki natomiast oddalają się od wypromowanego przez naszą kulturę idealnego obrazu – powiększa się tkanka tłuszczowa, ich ciała nabierają bardziej „miękkich” kształtów. Z przyczyn czysto biologicznych kobiecy ideał jest dużo trudniej osiągnąć, niż ideał męski. „Poddano je [dziewczęta] takiemu praniu mózgów, że uwierzyły, iż zmysłowe kształty są brzydkie”

dieta1„W społeczeństwie, którym gloryfikuje się szczupłość i młodość, wielu (wiele) spośród tych, którzy nie mogą się poszczycić ani jednym, ani drugim, narażonych jest na stałe odbieranie przekazów, których treść sprowadza się do tego, że są oni (one) niedołęgami. Od stale utrzymującego się uczucia, że jest się niedołęgą czy niezdarą, do depresji jest tylko mały krok.”

Rozdział o odchudzaniu też jest ciekawy🙂

Informacje o Poradnia on-line

profesjonalna pomoc psychologiczna
Ten wpis został opublikowany w kategorii emocje, P, psychologia, zaburzenia jedzenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s