Perspektywa

1229898_143123442563924_1917095188_nDość często zdarza mi się w pracy pytać osoby, które do mnie regularnie przychodzą, co się ciekawego wydarzyło od czasu naszego ostatniego spotkania. Pewnego dnia zaczęłam się zastanawiać, co ja tego konkretnego dnia mogłabym odpowiedzieć, gdyby ktoś zapytał mnie o jakieś przyjemne wydarzenia z ostatnich dni. Po chwili zastanowienia mogłam już podać parę konkretów. A gdybym miała wymienić coś nieprzyjemnego? Tu, ku mojemu sporemu zdziwieniu przyszły mi do głowy w znacznej części te same wydarzenia. To tak, jak na tym obrazku biorąc pierwszy z brzegu przykład – mogę uznać za coś negatywnego konieczność wydania pieniędzy na ugoszczenie gości na imprezie i dwie godziny sprzątania po niej (i stłuczony talerz z nowego kompletu), ale cieszyć się z tego, że kiedy zaproszę ludzi na urodziny, to na imprezie odliczają się wszyscy zamiast wynajdywać przeróżne wymówki. Biorąc drugi z brzegu przykład – może nie podobać mi się fakt zniknięcia z konta sporej części pensji po zapłaceniu wszystkich rachunków łącznie z zaległościami z zeszłego miesiąca. I jednocześnie cieszyć mnie będzie fakt, że mam w końcu własne mieszkanie i mogę je samodzielnie utrzymać. Różne wydarzenia z życia rozmaicie oceniamy. Jedne są raczej pozytywne (lub zazwyczaj uważane za pozytywne). Inne raczej jednoznacznie negatywne (lub – analogicznie – zazwyczaj uważane za negatywne). A gdzieś po środku są te pozytywno-negatywne. Z biegiem czasu zmienia się też perspektywa, a wraz z nią – ocena. Problemem nie jest to, co cię faktycznie spotyka w życiu. Problemem jest to, jak ty to widzisz. Czy widzisz tylko jeden aspekt (i który). Czy potrafisz zobaczyć coś z dobrej i złej strony. Jak to sobie wyjaśniasz. Co to dla ciebie znaczy. Ten sposób widzenia raczej jest stałą cechą – sam z siebie raczej się nie zmienia. Dwoje ludzi mogłoby żyć identycznym życiem, a widzieć je skrajnie różnie.

Są ludzie, którzy mówią o sobie – „jestem dzieckiem pecha”. Nie jesteś dzieckiem pecha. Nauczyłeś się postrzegać rzeczywistość z tej jednej, negatywnej strony. Człowiek jest istotą, która ma dużą zdolność uczenia się. Punktu widzenia też się uczymy. Jeśli przyjmę jeden sposób wyjaśniania rzeczywistości, to się go potem będę konsekwentnie trzymać i odrzucać to, co do niego nie pasuje, bo tak często jest łatwiej funkcjonować (wbrew pozorom). Każda wyuczona czynność, wykonywana wiele razy, w końcu zostaje zautomatyzowana. Tak samo sposób myślenia o sobie i swoim życiu wchodzi w końcu w krew. Czy można nauczyć się innego sposobu widzenia? Można! Jak najbardziej. Tylko nie dzieje się to ot tak, pstryk i już jest. Uczenie się nowych nawyków zajmuje trochę czasu. I będą zdarzać się „nawroty” czarnych myśli, to normalne. To, co jest wyuczone, tak łatwo nie znika.

Jakie jeszcze myślniki można by dopisać do powyższej listy?

Informacje o Poradnia on-line

profesjonalna pomoc psychologiczna
Ten wpis został opublikowany w kategorii P. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s