Krótka wakacyjna chwila refleksji

Spotkałam się niedawno z niechętną opinią pewnego młodego człowieka na temat zimnego i bezwzględnego świata ludzi dorosłych, który opiera się tylko na pieniądzach i chęci posiadania, w którym nie ma miejsca na to, co naprawdę ważne. Należy mu z jednej strony przyznać rację, bo tak często bywa, że człowiek zostaje zaślepiony egoistyczną chęcią zysku.. Ale czy to jest reguła, czy tak jest do końca…

Kiedy miałam około 10 lat dziwiłam się z powodu swojej niewrażliwości. Nie robiły na mnie wrażenia krzyki telewizji i gazet o wypadkach i katastrofach, w których ginęło mnóstwo ludzi. Aż było mi głupio z tego powodu, wiedząc, że przecież stała się straszna tragedia i ludzie z tego powodu cierpią. Dlaczego jest to dla mnie tak odległe, że mogę szybko przejść nad tym do porządku dziennego? Krwawe zdjęcia maltretowanych zwierząt poruszały mnie, owszem, wzbierała we mnie wściekłość na ludzi za to, co robią, uważałam to za okrucieństwo, byłam temu stanowczo przeciwna,  ale obrazy, choćby najgorsze, wciąż były do zniesienia. Uwielbiałam też ponure, mroczne obrazy, malarskie i poetyckie wizje, im mocniejsze tym lepsze, tym bardziej smakowite. Coś takiego jest w niektórych ludziach w pewnym okresie życia, że ciągnie ich do takich klimatów.

Powoli skreślam kolejne pozycje z tej listy.

Z czasem człowiek spotyka się z czymś, co przerasta jego poziom tolerancji. Z czasem jakiś obraz tak poruszy, że nie jest się w stanie znieść innych jemu podobnych, nawet myśli o nich. Z czasem doświadcza się czegoś lub współodczuwa z konkretnym bliźnim, który tego doświadcza. I potem już nie patrzy się tak samo. Podam przykład. Oglądana w telewizji katastrofa pociągu będzie tylko obrazkiem oderwanym od mojego życia, chyba że wiem (z doświadczenia własnego lub osób mi bliskich), jak to jest kogoś nagle stracić. Zupełnie inaczej słucha się o odchodzeniu człowieka wymęczonego chorobą, kiedy przed oczami natychmiast stają twarze pacjentów hospicjum i (ten obraz nawet mocniej wbił się w pamięć) twarze ich synów, córek, sióstr…

I znów zrobiło się może trochę mało wakacyjnie, ale przecież wakacje czy nie wakacje, życie toczy się dalej swoim torem, a poza tym jest w końcu więcej czasu na to, by różne rzeczy w sobie i dokoła siebie poobserwować.

dilogTak więc Drogi Młody Człowieku – może kiedyś będzie nam dane wrócić w rozmowie do tego tematu – jest nadzieja. Ludzie się zmieniają, ale rodzaj i zakres tych zmian jest bardzo szeroki, niektóre są dobre i potrzebne. I sprawiają, że wewnętrzny człowiek w nas rośnie.

Życie nie przynosi tylko znieczulicy.
Wrażliwość opiera się na doświadczeniu.

Informacje o Poradnia on-line

profesjonalna pomoc psychologiczna
Ten wpis został opublikowany w kategorii P, przemyślenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Krótka wakacyjna chwila refleksji

  1. terra incognita pisze:

    Francuzi powiadaja – apres la pluie le beau temps – po deszczu swieci slonce,to wlasnie slonce to nadzieja.Na co?Na lepsze,inne,milsze,ciekawsze.Zycze wszystkim takiej nadziei.Bonne nuit!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s