Viktor Frankl

FranklViktor Frankl – urodzony 26 marca 1905 w Wiedniu, profesor neurologii i psychiatrii na Uniwersytecie Wiedeńskim, psychoterapeuta, twórca logoterapii. W czasie drugiej wojny światowej więzień niemieckich obozów koncentracyjnych w Dachau i Auschwitz, gdzie zginęli jego matka, ojciec, brat i żona. Autor 32 książek, między innymi: Psycholog w obozie koncentracyjnym, Człowiek w poszukiwaniu sensu, Wola sensu, Człowiek cierpiący. Zmarł 2 września 1997 roku w Wiedniu.

„Na krótko przed tym, jak Stany Zjednoczone przystąpiły do drugiej wojny światowej, ambasada amerykańska w Wiedniu poinformowała mnie, że mogę zgłosić się po odbiór wizy imigracyjnej. W tamtym czasie mieszkałem w Wiedniu z rodzicami, którzy byli już w podeszłym wieku. Oboje oczekiwali, że odbiorę wizę, a następnie jak najszybciej opuszczę kraj. W ostatniej chwili zacząłem się wahać, zadając sobie pytanie, czy naprawdę powinienem i czy w ogóle mogę tak postąpić. Dotarło do mnie bowiem, co czeka moich rodziców. W sytuacji w jakiej się znajdowaliśmy, można się było spodziewać, że w ciągu kilku tygodni zostaną wywiezieni do obozu koncentracyjnego, który należałoby nazwać raczej obozem zagłady. Czy mogłem zostawić ich samych w Wiedniu, wiedząc jaki los ich tu czeka? Do tamtej pory chroniło ich moje stanowisko szefa oddziału neurologii żydowskiego szpitala, jednak po moim wyjeździe sytuacja diametralnie by się zmieniła. Rozważając, jak powinienem postąpić, czułem, że znalazłem się w położeniu, w którym człowiek  może już liczyć tylko na tak zwany znak z niebios. Po powrocie do domu znalazłem kawałek marmuru. Zapytałem ojca skąd się tam wziął, on zaś odpowiedział: 
– Wiesz, Viktorze, znalazłem go dzisiaj rano w miejscu gdzie stała synagoga (spalona przez narodowych socjalistów).
– Dlaczego wziąłeś go ze sobą? – zaciekawiłem się. 
–  Ponieważ stanowi fragment jednej z dwóch tablic z dziesięcioma przykazaniami – odparł i pokazał mi wyrytą w kamieniu złoconą literę hebrajskiego alfabetu. Powiem więcej – ciągnął – jeśli tak cię to interesuje. Otóż ta hebrajska litera symbolizuje jedno z dziesięciu przykazań. Oczywiście natychmiast zapytałem które. Odpowiedź brzmiała:
– Czcij ojca swego i matkę twoją abyś długo żył na ziemi. W tej samej chwili postanowiłem, że pozostanę w kraju z rodzicami i nie skorzystam z proponowanej mi wizy. Można oczywiście stwierdzić, że był to zwykły test projekcyjny – w głębi ducha musiałem już dawno podjąć decyzję, której projekcją stał się kawałek marmuru. Gdybym jednak dostrzegł w nim wyłącznie węglan wapnia, wówczas byłby to również wynik testu projekcyjnego, dałbym bowiem wyraz swojemu poczuciu bezsensu albo wewnętrznej pustki czy próżni, którą nazywam pustką egzystencjalną. „

Viktor Frankl, Wola sensu

„My, którzy przeżyliśmy obozy koncentracyjne, pamiętamy ludzi, którzy przechodzili przez baraki pocieszając innych i oddając swój ostatni kawałek chleba. Może było ich niewielu, ale są wystarczającym dowodem na to, że człowiekowi można odebrać wszystko z wyjątkiem jednej rzeczy: ostatków ludzkiej wolności – wyboru swojej postawy w jakiekolwiek okolicznościach, wyboru własnej drogi.”

„Potrzebujemy takiego sposobu spędzania wolnego czasu, który pozwoli nam na kontemplację i medytację. Dlatego właśnie ludziom potrzebna jest odwaga samotności.”

„Nie gońcie za sukcesem – im bardziej ku niemu dążycie, czyniąc z niego swój jedyny cel, tym częściej on was omija. Do sukcesu bowiem, tak jak do szczęścia, nie można dążyć; musi on z czegoś wynikać i występuje jedynie jako niezamierzony rezultat naszego zaangażowania w dzieło większe i ważniejsze od nas samych lub efekt uboczny całkowitego oddania się drugiemu człowiekowi. Szczęście po prostu musi samo do nas przyjść i to samo dotyczy sukcesu: sukces przydarza się nam kiedy o niego nie zabiegamy. Trzeba słuchać, co nam podpowiada sumienie, a następnie realizować jego nakazy zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą. Dopiero wtedy przekonacie się, że na dłuższą metę – powtarzam: na dłuższą metę! – sukces przychodzi właśnie do tych, którzy o nim nie myśleli.”

„Istotą bycia człowiekiem jest być stale skierowanym i zorientowanym na coś lub kogoś innego niż my sami”

„Wolność nie jest jednak ostatnim słowem. Wolność stanowi jedynie część historii i tylko połowę prawdy. Wolność to nic innego, jak negatywny aspekt zjawiska, którego pozytywnym aspektem jest odpowiedzialność. Wolności grozi wręcz degeneracja w zwykłą arbitralność, o ile nie będzie przeżywana w kategoriach odpowiedzialności. Dlatego właśnie proponuję, aby Statui Wolności na Wschodnim Wybrzeżu przeciwstawić Statuę Odpowiedzialności na Wybrzeżu Zachodnim”

“Żyj tak, jak­byś żył po raz dru­gi, i tak, jak­byś za pier­wszym ra­zem postąpił równie niewłaści­wie, jak za­mie­rzasz postąpić teraz!”  

Informacje o Poradnia on-line

profesjonalna pomoc psychologiczna
Ten wpis został opublikowany w kategorii bez kategorii, psychologia, T. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s