ta tęsknota…

zielono po prostu zielono

zielono po prostu zielono

Spotyka mnie od jakiegoś czasu taka dziwność, że tęsknię za tym czego już nie ma. Jednocześnie mam świadomość, że nie jestem w tym swoim tęsknieniu odosobniona.
Dziś spotkałam ludzi, którzy tak bardzo byli ze sobą, że zapomnieli być osobno. Ona i On… resztki marzeń i urody, ale tyle pragnień. Zobaczyłam coś niezwykłego – marzenia! O nie warto dbać i zabiegać, pieścić i hołubić, kochać i doglądać i nie wiem co jeszcze…
Nawet jeśli teraz spotykam wyłącznie nastolatków, to przecież, kiedyś każdy z nich będzie miał jakąś drogę za sobą, jakiś zestaw walizek spakowanych na różne okoliczności.
Ktoś mi kiedyś powiedział, że będąc w garderobie świata nie zawsze od razu znajdziesz kostium na miarę. Z czegoś się wyrasta a do czegoś trzeba dorosnąć….
Nie mam starszego rodzeństwa, ale chyba jest coś w tym, że noszone rzeczy po starszym rodzeństwie potrafią nadać całkiem nowe nowe życie rzeczom i ich nowym właścicielom.
Miałam pisać o czymś zupełnie innym, ale …. to też może być wymiar tęsknoty. Usłyszałam niedawno ważny dla mnie zestaw słów : „trzeba czekać”. W tym czekaniu można być rzemieślnikiem i można też być mistrzem. Czekanie na wiosnę może uodpornić na wiele czekań, dlatego na zdjęciu zielono, zieleń uchwycona moją ręką, czekam i tęsknię do takiego właśnie chwytania chwili zielonej.

Informacje o Poradnia on-line

profesjonalna pomoc psychologiczna
Ten wpis został opublikowany w kategorii bez kategorii, emocje, J. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s