Wyparcie

Peter Bruegel Upadek Ikara

Peter Bruegel Upadek Ikara

Zimno, mroźno, zima… Wychodząc z domu zakładamy czapkę, szalik, ciepłe skarpety…By się chronić przed zimnem. A jak chronimy naszą psychikę przed „zimnem”, co w nas lub wokół nas? Natura wyposażyła nas w tym celu w mechanizmy obronne  – sposoby radzenia sobie z bolesnymi lub zbyt trudnymi dla nas myślami i uczuciami. Jednym z nich jest wyparcie, które polega na wycofaniu lub wyrzuceniu ze świadomości pewnej myśli lub uczucia. Traumatyczne doświadczenie usunięte ze świadomości, zapomniane może powracać w postaci nękających swym nieoczekiwanym pojawianiem obrazów, myśli, snów. Wyparcie jest szczególną obroną ponieważ jego elementy występują w większości dojrzałych mechanizmów obronnych. Było pierwszą z obron opisanych przez Zygmunta Freuda, który w początkach swej pracy starał się przywrócić do pamięci swych pacjentów cierpiących na nerwice traumatyczne doświadczenia oraz pragnienia i uczucia, których surowe wychowanie nie pozwoliło im zaakceptować. Pełna i nieustanna świadomość wszystkich impulsów, uczuć, wspomnień, konfliktów wewnętrznych, fantazji spowodowałaby stan przeciążenia, dlatego wyparcie pełni ważną funkcje adaptacyjną.  Problem pojawia się gdy wyparcie nie spełnia swej roli trzymania nieprzyjemnych myśli poza świadomością, staje na drodze pewnym pozytywnym aspektom lub uniemożliwia stosowanie lepszych sposobów radzenia sobie.

Inne mechanizmy obronne

  1. Wyparcie

    świadomość to wierzchołek góry lodowej

    świadomość to wierzchołek góry lodowej

  2. Regresja
  3. Reakcja upozorowana
  4. Izolacja
  5. Intelektualizacja
  6. Zaprzeczenie
  7. Identyfikacja projekcyjna
  8. Introjekcja
  9. Projekcja
  10. Sublimacja
  11. Racjonalizacja
  12. Moralizacja
  13. Segmentacja
  14. Rozszczepienie
  15. Acting-out
  16. Dewaluacja
  17. Idealizacja
  18. Przemieszczenie
  19. Dysocjacja
  20. Fantazjowanie
  21. Omnipotencja
  22. Odczynianie
  23. Anulowanie
  24. Zwracanie przeciw Ja
  25. Odwrócenie
  26. Seksualizacja
  27. Prymitywne wycofanie
  28. Identyfikacja

W „Królowej Śniegu” Hans Christian Andersen na długo przed Freudem i powstaniem psychoanalizy opisał mechanizm wyparcia. Oto Gerda wyruszyła w poszukiwaniu Kaja, wsiadła do łódki, która nieoczekiwanie odbiła od brzegu i zaczęła wartko płynąć wraz z nurtem rzeki. Nim rzeka zaniosła  ją wiśniowego sadu, z małym domkiem i stojącymi przed nim dwoma drewnianymi żołnierzami, dziewczynka przeżyła chwile ogromnej trwogi. Trafia do domu starej kobiety….

róża„I podczas gdy czesała włosy małej Gerdy, dziewczynka zapominała coraz bardziej o swoim przybranym braciszku; bo staruszka umiała czarować, ale nie była złą czarownicą, czarowała tylko troszeczkę, dla własnej przyjemności; i tak bardzo chciała zatrzymać małą Gerdę. Dlatego poszła do ogrodu i dotknęła kijem wszystkich różanych krzewów; nawet tych, które najpiękniej kwitły, a one
zapadły się głęboko w czarna ziemie i nikt nie mógł się domyślić,  że tu rosły. Staruszka bała się,  że kiedy Gerda zobaczy róże, pomyśli o swoich różach, a wtedy przypomni sobie małego Kaya i ucieknie od niej. Potem zaprowadziła Gerdę do ogrodu. Jakże  tam pachniało i jak tam było pięknie! Wszystkie kwiaty, jakie tylko rosną o każdej porze roku, rozkwitały tu wspaniale;  żadna książka z obrazkami nie mogła być barwniejsza i piękniejsza. Gerda skakała z radości i bawiła się, dopóki słonce nie zaszło pomiędzy wysokimi wiśniami, potem ułożyła się w ślicznym łóżku z czerwonymi, jedwabnymi poduszkami, haftowanymi w fiołki, zasnęła i śniła jak królowa w dniu wesela. Następnego dnia mogła znowu bawić się kwiatami w ciepłych promieniach słońca; tak przeszło wiele dni. Gerda znała każdy kwiat, ale chociaż  tyle ich było, jednak wydawało jej się,  że jednego brak, nie wiedziała tylko jakiego. Pewnego dnia siedziała i oglądała kapelusz staruszki z wymalowanymi kwiatami. Najpiękniejszym z nich była róża. Staruszka zapomniała usunąć ją z kapelusza, podczas gdy inne  żywe róże zagrzebała w ziemi. Tak zwykle bywa, gdy się jest roztargnionym. – Co? – zawołała Gerda – czy  tu nie ma wcale róż ? I skoczyła pomiędzy grządki; szukała, szukała, ale róży nie znalazła, więc usiadła i rozpłakała się; jej gorące łzy upadły właśnie na to miejsce, gdzie zakopane było różane drzewko, i kiedy łzy zrosiły ziemię, drzewko wystrzeliło kwitnące tak samo jak wówczas, gdy zapadło się w ziemię; Gerda objęła je, całowała róże i potem przypomniała sobie piękne róże w domu, a wraz z nimi i małego Kaya. – Ach, jakże  się tu zasiedziałam! – powiedziała dziewczynka. – Chciałam przecież szukać Kaya. Czy nie wiecie, gdzie on jest? – spytała róż . – Czy myślicie, że umarł i  że go już  nie ma? – Nie umarł! –  odpowiedziały róże. – Byłyśmy przecież  w ziemi, tam są wszyscy umarli, ale Kaya nie było! „

Informacje o Poradnia on-line

profesjonalna pomoc psychologiczna
Ten wpis został opublikowany w kategorii bez kategorii, T. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s