„Który loch jest równie mroczny jak ludzkie serce? Który strażnik więzienny jest równie nieubłagany jak własne Ja?” (N. Hawthorne)

Cytat pochodzi z książki Philipa G. Zimbardo „Nieśmiałość. Co to jest? Jak sobie z nią radzić?” Temat często poruszany w listach, które otrzymujemy. Autor w 1971r. przeprowadził na Uniwersytecie Stanforda  słynny eksperyment, w którym grupa studentów wcieliła się w role strażników i więźniów. We wstępie  swojej książki o nieśmiałości pisze: ” „Strażnicy”, początkowo tylko dominujący, zaczęli traktować swoich „więźniów” brutalnie, często z sadyzmem. „Więźniowie” reagowali na ten pokaz siły przygnębieniem, poczuciem bezradności i wreszcie bojaźliwym podporządkowaniem się wszystkim narzuconym im regułom. Eksperyment, planowany początkowo na dwa tygodnie, trzeba było zakończyć już po sześciu dniach z powodu dramatycznych zmian osobowościowych i zmian w wartościach, jakie zachodziły w symulowanym więzieniu. Jak to możliwe, że ci chłopcy, o których przynależności do grupy „więźniów” lub „strażników” zadecydował ślepy los, tak łatwo wczuli się w swoje role? Nie mieli przecież żadnego przygotowania. Z różnych doświadczeń z siłą i niesprawiedliwością w swoich domach, w szkołach, a także ze środków przekazu, zdążyli się jednak nauczyć, co to znaczy być więźniem lub strażnikiem. Strażnicy sprawują kontrolę poprzez tworzenie i podtrzymywanie reguł instytucji, reguł, które zazwyczaj ograniczają swobodę działania. Reguły określają to, czego nie wolno robić, choć może miałoby się ochotę oraz to, co trzeba robić choć nie ma się na to ochoty. Więźniowie mogą reagować na ten przymus albo buntem, albo posłuszeństwem. Nieposłuszeństwo powoduje karę – dlatego większość więźniów poddaje się i robi to, czego oczekuje od nich strażnik.”

Jaki jest związek między nieśmiałością, a eksperymentem więziennym z 1971r.? Odpowiedzią wydaje się cytat z Hawthorne`a – strażnik i więzień w jednej osobie. Pisząc o nieśmiałości autor opiera się na wynikach przeprowadzonych badań, podaje też dużo przykładów. Drugą część książki poświęca prezentacji sposobów i strategii poprawy społecznego funkcjonowania. Ta część książki,  mogąca stanowić przewodnik do pracy nad sobą, zawiera dużo ciekawych ćwiczeń i uniwersalnych wskazówek. Autor zwraca uwagę na 3 zagadnienia.  Po pierwsze trzeba uwierzyć, że zmiana jest możliwa. Po drugie trzeba chcieć. Po trzecie – być gotowym poświęcić czas i energię by ćwiczyć nowe zachowania.

Podoba mi się historia, którą Zimbardo przytacza mówiąc o profilaktyce, a ponieważ lubię historię,więc ją tu zamieszczam: ” Pewnego dnia, w małej sycylijskiej wiosce, w poczekalni przychodni lekarskiej trzech pacjentów spierało się o przymioty swoich lekarzy. „Nie ma lekarza, który dokonywałby zabiegów sprawniej niż mój doktor”, powiedział pan Ninni. „Potrafi bezboleśnie usunąć z moich stóp ciernie i rzepy, na które zdarza mi się nadepnąć, gdy pilnuję owiec”. „To nic w porównaniu z doktorem Baccigaluppi, który wymyślił najwspanialsze lekarstwo kojące rany od lin, jakie robią mi się na dłoniach od wciągania na ląd łodzi rybackich”. „Proste leczenie prostych dolegliwości”, powiedział trzeci młody człowiek. „Zawsze, gdy opanowuje mnie obsesyjny lęk, że nie zdołam nakarmić mojej biednej rodziny, potrafię hipnotyzować się i odsuwać swoje troski poprzez wyobrażenie sobie, że jest dość chleba, by wykarmić wszystkich ludzi na ziemi – czego nauczył mnie dobry doktor Odrabmiz”. Nie będąc w stanie rozwiązać problemu, który z ich lekarzy przewyższa innych, zwrócili się do starego dozorcy, który przysłuchiwał się ich rozmowie: „Staruszku, słyszałeś, jakie stosują metody leczenia, powiedz, który z naszych lekarzy jest twoim zdaniem najlepszy?” „Wszyscy są na pewno znakomitymi specjalistami i wykazują w swoim leczeniu wiele wiedzy i wyobraźni. Jestem tylko prostym, nie wykształconym człowiekiem i nie umiem wam pomóc rozstrzygnąć, która metoda leczenia i który z tych świetnych lekarzy jest najlepszy. Mogę jedynie zaofiarować parę butów panu, panie Ninni, swoje rękawice panu, który ciągnie liny, a mojemu głodnemu przyjacielowi miskę makaronu dzisiaj, a od jutra posadę mojego asystenta”. Morał: Czasem prosty „manewr” zapobiegawczy okazuje się sensowniejszy od najcudowniej skomplikowanych kuracji.”

Informacje o Poradnia on-line

profesjonalna pomoc psychologiczna
Ten wpis został opublikowany w kategorii bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s