Carl Rogers

Carl Rogers (1902-1987)

Urodził się 110 lat temu, 8 stycznia 1902 roku w Oak Park w stanie Illinois. Psycholog, psychoterapeuta, przedstawiciel nurtu humanistycznego w psychologii, humanista. Określał swoje podejście jako „nastawione na osobę”. Pisał o sobie, że wychowując się w domu religijnych fundamentalistów,  w młodości przyjmował wobec ludzi postawę oceniającą, zgodnie z tym, co wpoili mu rodzice. W efekcie był typem samotnika, zafascynowanym kolekcjonowaniem i hodowlą ciem . Okazją do przełamania samotności było rozpoczęcie studiów w college`u rolniczym. Wtedy odkrył, co to znaczy mieć przyjaciół.  Przez jakiś czas studiował w seminarium duchownym planując karierę pastora, by kontynuować naukę  w Szkole Nauczycielskiej Uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku. Uważał, że cała ludzkość dąży do samorealizacji, którą definiował jako: „wrodzoną skłonność organizmu do takiego doskonalenia wszystkich swoich zdolności, które służy podtrzymaniu lub rozwojowi organizmu”. Wielką wagę, nie tylko w procesie terapii, przywiązywał do trafnej empatii, bezwarunkowej akceptacji, autentyczności i niezaborczej życzliwości.  W „Sposobie bycia” pisze:

„Sądzę, że wiem dlaczego słuchanie kogoś sprawia mi tak dużą satysfakcję. Kiedy mogę kogoś rzeczywiście wysłuchać, wchodzę z nim w kontakt, a to wzbogaca moje życie. To właśnie poprzez słuchanie ludzi nauczyłem się wszystkiego tego, co wiem o jednostkach, osobowości i relacjach międzyludzkich. Z prawdziwego słuchania kogoś można czerpać szczególny rodzaj satysfakcji: to jak wsłuchiwanie się w muzykę sfer niebieskich, ponieważ za każdym bezpośrednim komunikatem danej osoby – niezależnie od tego, jaki on jest – stoi uniwersum. We wszystkich sytuacjach komunikacji międzyludzkiej kryją się pewne prawa psychologiczne, odpowiadające prawom rządzącym całym wszechświatem. Jest zatem zarówno zadowolenie ze słuchania danej osoby, jak satysfakcja z kontaktu z tym, co jest uniwersalnie prawdziwe. Kiedy mówię, że się cieszę, słuchając kogoś, mam – rzecz jasna – na myśli głębokie wsłuchiwanie się. Mam na myśli słyszenie słów, myśli, odcieni uczuć, osobistych znaczeń, a nawet znaczenia kryjącego się poza świadomymi intencjami mówcy. Niekiedy w wypowiedzi, która pozornie nie jest zbyt istotna, w głębi słyszę ludzki krzyk, nieznany, ukryty gdzieś we wnętrzu tej osoby.”

(Carl R.Rogers, Sposób bycia)

Informacje o Poradnia on-line

profesjonalna pomoc psychologiczna
Ten wpis został opublikowany w kategorii psychologia, T. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Carl Rogers

  1. Rogers to dinozaur psychoterapii. Prześledziłem w kilku źródłach jego biografię i zastanawia mnie jedno. Zważywszy, że Rogers nie przeszedł sam terapii w podejściu humanistycznym (chyba był w analizie) to jak to się stało, że otrzymawszy tak religijno – fundamentalistyczne wychowanie (pełne introjektów „wolno” / „nie wolno”, „dobrzy” / „źli”, stał się tak głęboko akceptującą osobą… Chyba są po prostu różne dźwignie własnej przemiany.

  2. Bardzo lubię tego dinozaura🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s