„Jeśli jestem tym, co posiadam i to stracę, czym wówczas będę?” Erich Fromm

null

Erich Fromm (1900-1980)

Pod wpływem otrzymanego listu w trochę inny niż dotychczas sposób zastanawiam się nad starym dylematem: mieć czy być.  Sięgnęłam do książki E. Fromma pod tymże tytułem, gdzie w rozdziale pierwszym autor poddaje analizie tendencję zastępowania czasowników rzeczownikami, czyli mówiąc inaczej urzeczowiania doświadczeń. Oto obszerny cytat:

„Wyobraźmy sobie osobę, która przychodzi do psychoanalityka, poszukując ulgi w cierpieniu i rozpoczyna rozmowę następującymi słowy: „Panie doktorze, mam problem   – mam depresję. Chociaż mam piękny dom, ładne dzieci i śliczną, kochającą żonę, to przecież mam tyle zmartwień”. Kilka dziesięcioleci wcześniej zamiast: „Mam problem”, pacjent prawdopodobnie powiedziałby: „Jestem jakiś nieswój”; zamiast: „Mam depresję”, najpewniej: „Jestem przygnębiony, smutny”; w miejsce: „Mam śliczną, kochającą żonę” zapewne użyłby frazy: „Jestem szczęśliwie żonaty”. Sposób wysławiania się, coraz bardziej powszechny ostatnimi czasy, wskazuje na przeważający, wysoki stopień alienacji. Mówiąc: „M a m problem”, zamiast: „Jestem jakiś nieswój”, eliminuje się doświadczenie subiektywne. J a doświadczenia jest zastąpione przez to posiadania. Przekształciłem moje uczucie w coś, co posiadam – w problem. Lecz „problem” to abstrakcyjny sposób na wyrażenie wszelkich rodzajów trudności. Nie mogę mieć problemu, bowiem nie jest to rzecz, którą można by posiadać, ona jednakże może posiadać mnie. Chcę powiedzieć, że przekształciłem siebie w „problem” i teraz jestem własnością swojego tworu. Ten rodzaj wypowiadania się zdradza ukrytą, nieświadomą alienację. Rzecz jasna można by dowodzić, że depresja jest rodzajem fizycznego objawu, takiego jak katar, lub zapalenie spojówek, a tym samym usprawiedliwione jest powiedzenie, że m a m depresję, tak jak można powiedzieć, że m a m katar. Jednak istnieje różnica, katar albo pieczenie odczuwane przy zapaleniu spojówek są rodzajem doświadczenia cielesnego, które może być mniej lub bardziej przykre, które jednak nie ma znaczącego wymiaru psychicznego. Mogę mieć katar, bowiem mam nos, lub mieć zapalenie spojówek, na tej samej zasadzie, na jakiej mam oczy. W przypadku depresji rzecz cała ma się zupełnie inaczej, nie jest ona rodzajem wrażenia cielesnego, lecz stanem umysłu, brakiem radości i odczucia sensu. Jeśli więc mówię: „Mam depresję”, miast powiedzieć: „Jestem przygnębiony, smutny”, zdradzam pragnienie odepchnięcia od siebie doświadczenia rozpaczy, niejasnego drżenia i braku zainteresowania światem, które nie pozwalają mi cieszyć się życiem, a tym samym potraktowania fenomenu mentalnego tak, jakby to był symptom cielesny. Weźmy inny przykład. Powiedzenie: „Miłość mam dla ciebie ogromną” jest bezsensowne, Miłość nie jest rzeczą, którą można mieć, lecz procesem, aktywnością wewnętrzną podmiotu. Mogę kochać, mogę być zakochany, lecz kochając nie posiadam… niczego. W rzeczywistości im mniej posiadam, tym bardziej zdolny jestem do miłości.

Etymologia pojęć

„Mieć” jest wyrażeniem łudząco prostym. Każdy człowiek coś posiada – ciało, ubranie, mieszkanie, w szczególnej sytuacji znajduje się człowiek współczesny posiadając – samochód, odbiornik telewizyjny, pralkę, itp. Życie bez posiadania czegokolwiek wydaje się na pozór niemożliwe. Dlaczego więc posiadanie miałoby stanowić problem? Mimo to historia słowa „posiadanie” wskazuje, iż takowy problem jednak istnieje. Dla tych, którzy uważają, iż posiadanie jest najbardziej naturalną kategorią ludzkiej egzystencji, zaskoczeniem może być dkrycie, iż wiele języków nie ma słowa będącego odpowiednikiem „mieć”. W hebrajskim na przykład, „mam” trzeba wyrazić formą pośrednią jesh li (,jest mi dane”). Tak naprawdę języki, które wyrażają posiadanie raczej w ten sposób niż za pomocą „mam”, przeważają liczebnie. Godne uwagi jest to, że w trakcie rozwoju wielu języków konstrukcję „jest mi dane” zastępowano formą „mam”, lecz – jak to wykazał Emile Benveniste – ewolucja w  odwrotnym kierunku nie zachodzi. Powyższy fakt wydaje się wskazywać, iż słowo mieć rozwija się wraz ze wzrostem znaczenia własności prywatnej, a nieobecne jest w społeczeństwach pierwotnych, albowiem ich ekonomika opiera się o własność funkcjonalną, tj. posiadanie skojarzone z używaniem. Potrzebne są dalsze, bardziej szczegółowe studia językoznawcze, by wykazać poprawność tej hipotezy oraz zasięg jej prawdziwości. Sens posiadania wydaje się być pojęciem względnie prostym, natomiast znaczenie bycia, czy też różnych koniugacji czasownika „być”, jest zdecydowanie bardziej skomplikowane i trudne. „Bycie” używane być może na rozmaite sposoby: (l) jako kopuła – w wyrażeniach takich, jak: „Jestem wysoki”, „Jestem biały”, „Jestem biedny”, gdzie jest gramatycznym oznaczeniem identyczności (wiele języków nie dysponuje słowem „być” w wymienionym sensie; hiszpański rozróżnia pomiędzy jakościami trwałymi, ser, które należą do istoty podmiotu oraz jakościami przygodnymi, estar, niezależnymi od istoty); (2) jako bierna, „odczuwająca” forma czasownika – np. „Jestem bity” oznacza, iż stanowię przedmiot czyjejś aktywności, nie zaś podmiot czynności własnych, jak to jest, gdy „Ja biję”; (3) w znaczeniu istnieć – w tym przypadku, jak to wykazał Benveniste, słowo „być”, rozumiane jako wypowiadające istnienie, ma różne znaczenie, inaczej niż kopuła konstatująca identyczność: „Te dwa słowa współwystępują ze sobą i mogą dalej współwystępować, niemniej różnią się w sposób decydujący”. Studium Benveniste’a rzuca nowe światło na czasownik „być”, rozumiany w sensie samodzielnym, nie zaś tylko jako łącznik. W językach indoeuropejskich „być” wyrażane jest przez rdzeń es, który oznacza: „istnieć, być częścią rzeczywistości”. Istnienie i rzeczywistość definiowane są jako „to, co autentyczne, spójne, prawdziwe”.  „Bycie”, biorąc pod uwagę korzenie etymologiczne słowa, jest więc czymś znacznie więcej niż tylko stwierdzeniem identyczności między podmiotem i cechą, czymś więcej aniżeli pojęciem opisującym dane zjawisko.”

(Erich Fromm,Mieć czy być?, 1976)

Informacje o Poradnia on-line

profesjonalna pomoc psychologiczna
Ten wpis został opublikowany w kategorii psychologia, T. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „„Jeśli jestem tym, co posiadam i to stracę, czym wówczas będę?” Erich Fromm

  1. Nawet nasza tożsamość jest zamaskowanym posiadaniem. Czytałem kiedyś – chyba u Yaloma – o takim ćwiczeniu, że uczestnik zapisuje 6 kartek pojęciami, które go najlepiej określają. Np. „Mężczyzna”, „Polityk”, „Patriota”, „Ojciec”, „Prawnik”, „Polak”. Potem pozbywa się ich kolejno, zaczynając od najmniej ważnej. Po odrzuceniu ostatniej staje przed pytaniem: co zostaje, kim teraz jest, skoro tamtych atrybutów już nie ma…

  2. Sobą…..Ładną ilustracją gromadzenia i utraty tych różnych atrybutów jest film K.Kieślowskiego „Gadające głowy”. Irwin Yalom pisząc o wolności wymienia wśród różnych sposobów unikania odpowiedzialności złożenie jej na kogoś innego np.ona mnie zezłościła, przez niego mam nerwicę, wszystkiemu winna moja praca, mam słabe nerwy….. W tym kontekście posiadanie bulimii, nerwicy, depresji, dysleksji, natrętnych myśli czy jeszcze innych przypadłości jawi się jak posiadanie „chłopca do bicia”. Ale wciąż się zastanawiam, co z dwojga złego lepsze: mieć np. bulimię czy być bulimikiem……

    • Lepiej „mieć bulimię”. Tak, to znowu słowna niekonsekwencja, ale pacjentów zachęca się do myślenia o sobie np. żyć ze schizofrenią niż być schizofrenikiem. Ale to nie koniec niekonsekwencji: na AA mówi się „jesteś alkoholikiem, uznaj to”. „Jestem” zostawiłbym do pełnego przeżywania uczuć zamiast wyobcowywania ich, czyli „jestem smutny” a nie „doświadczam smutku”.

  3. Chodzi o uniknięcie stygmatyzacji. Rzeczywiście członkowie AA sami się stygmatyzują i o dziwo, to działa pozytywnie. Prawdę mówiąc zarówno powiedzenie „jestem dyslektykiem”, jak „mam dysleksję” jest formą etykiety i niewiele mówi o osobie wypowiadającej te słowa. Jaki jestem? Co robię ze swoim życiem? W bajkach, które akurat przyszły mi na myśl, ci co „mają” (Dziewczynka z zapałkami”, „Czerwone trzewiczki”) jakoś gorzej na tym wychodzą niż ci co „są” („Brzydkie kaczątko”, „Żabi król”).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s