D’où venons nous? Que sommes nous? Où allons nous?

Otwierając dziś Światowe Dni Młodzieży Kardynał Stanisław Dziwisz zachęcał do odpowiedzenia sobie na 3 pytania:

Skąd przychodzę?

Gdzie jestem?

Dokąd zmierzam?

To pytania uniwersalne. Przywodzą na myśl obraz Paula Gauguina: Skąd przychodzimy?Kim jesteśmy?Dokąd zmierzamy?

Paul Gauguin

Paul Gauguin

Opublikowano bez kategorii | Dodaj komentarz

Urodziny Carla Gustava Junga

Edvard Munch, Głowa mężczyzny we włosach kobiety

Edvard Munch, Głowa mężczyzny we włosach kobiety

Każdy mężczyzna od samego początku swego istnienia nosi w sobie obraz kobiety; nie jest to jednak obraz tej konkretnej kobiety, lecz obraz kobiety określonego typu. Obraz ten jest w gruncie rzeczy nieświadomą, wywodzącą się z praczasów i głęboko wrośniętą w żywy system masą spadkową, archetypem wszelkich doświadczeń, jaki dany było przeżyć, długiemu szeregowi  jego przodków z istotą rodzaju żeńskiego, jest to osad wszystkich wrażeń wyniesionych z kontaktów z kobietą, odziedziczony system przystosowawczy. (…) Tak samo z kobietą: ona także ma przyrodzony obraz mężczyzny. Doświadczenie poucza, że dokładniej należałoby to ująć w sposób następujący: kobieta ma obraz mężczyzn, podczas gdy w przypadku mężczyzny jest to raczej obraz kobiety – tej, a nie innej. Ponieważ jednak obraz ten jest nieświadomy, zawsze jest nieświadomie projektowany na postać ukochanej osoby, toteż stanowi jedną z najistotniejszych przyczyn wszelkich namiętnych sympatii i antypatii.” Carl Gustav Jung

:)

Opublikowano bez kategorii | Dodaj komentarz

Psychoterapia to jest moja partia polityczna

orwidMaria Orwid (1930 -2009), lekarz, psychiatra, psychoterapeuta, superwizor psychoterapii. Dziecko Holocaustu. Jedna z Ocalonych. Urodziła się 23 lipca 1930 roku w Przemyślu w rodzinie adwokata Adolfa Pfeffera i Klary z domu Weinstock. Kiedy miała 9 lat rozpoczęła się II Wojna Światowa, która skończyła się, gdy miała lat 15. Pomiędzy tymi datami było piekło. Swoje życie, nie tylko z tego okresu, opisujeje w książce „Przeżyć….I co dalej”.  To książka, którą trzeba przeczytać.

„Doświadczenie Holocaustu było doświadczeniem najważniejszym i, jak się okazało, determinującym życie. Sądzę, że ucieczka przed nim, ucieczka przed żydowską przeszłością jest nieskuteczna i niesłuszna, a dla mnie egzystencjalnie nieprawdziwa. Bo to jest nasza sprawa i nasz los, choć łatwiej byłoby mieć inny”

Po wojnie zamieszkała w Krakowie i za namową Stanisława Lema, lekarza z wykształcenia, podjęła studia medyczne. Jej przewodnikiem w psychiatrii był Antoni Kępiński. Założyła i kierowała przez wiele lat Kliniką Psychiatrii Dzieci i Młodzieży Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Była nauczycielką wielu pokoleń studentów, psychiatrów i psychoterapeutów.

fragmenty rozmowy Marii Orwid z Mariolą Wereszka, „Psychoterapia to jest moja partia polityczna”

„M. W. — Jak rozumiała Pani psychoterapię na początku swojej pracy?

M. O. — Psychoterapia na początku znaczyła „nawiązanie kontaktu”. To było kluczowe i podstawowe. Tak też rozumiem ją do dziś. Uważam, że nie swoiste elementy psychoterapii, które zresztą nie były wówczas tak nazywane, ale te, które powinny zaistnieć w każdym myśleniu psychoterapeutycznym i w każdym podejściu, czyli: nawiązać kontakt i wiedzieć, rozumieć, co się dzieje z chorym, ze mną i między nami — to jest najistotniejsze. Wejście w tak rozumianą psychiatrię czy psychoterapię wiązało się z pewnym ogólnym myśleniem o człowieku, także o polityce, sprawach społecznych; był to pewien rodzaj światopoglądu. Kiedy już byliśmy bardziej świadomi, często powtarzaliśmy z [nieżyjącym już] prof. Andrzejem Piotrowskim z Warszawy, również, że „psychoterapia to jest nasza partia polityczna”. Psychoterapia to stosunek do człowieka i do zjawisk, coś więcej niż wypunktowanie objawów. Myślenie w psychiatrii zawierało tolerancję, pewien dystans, a jednocześnie szacunek dla człowieka. Szacunek to jest coś zupełnie podstawowego i tego szukałam. Dlatego też dla mojego otoczenia wejście w myślenie systemowe nie było żadnym szokiem kulturowym, ale po prostu stopniowym poszerzaniem kontekstu.”

„M. W. — Co dała Pani praca psychoterapeuty? Co pacjenci wnieśli do Pani życia?

M. O. — Możliwość życia! Taka byłaby najkrótsza odpowiedź. Nie wiem, czy to praca psychoterapeutyczna czy psychiatryczna, bo jak mówię do dzisiaj tego nie rozróżniam, po prostu — możliwość życia. Gdyby nie psychiatria, zupełnie nie wiem, czy poradziłabym sobie ze sobą, z tym wszystkim… To mnie jakoś uratowało do życia społecznego, intelektualnego, emocjonalnego też.”

Opublikowano bez kategorii | Dodaj komentarz

„W ekstremalnych sytuacjach bierność jest przestępstwem.” Marek Edelman

Obejrzałam dziś wstrząsający film na Facebooku: otyła kobieta jeździ na kucyku, znęcając się nad próbującym się oswobodzić zwierzątkiem. Pod filmem mnóstwo bardzo agresywnych komentarzy. Jedna z pierwszych komentujących osób wyjaśnia, że zdarzenie miało miejsce we Francji w 2013 roku, że wszystkie biorące w nim udział osoby zostały skazane na karę wiezienia. Zamieszcza link do artykułu. Mimo to w kolejnych 600 komentarzach oprócz epitetów przewija się wątek sądowniczy. Wstrząsająca jest postawa świadków. Przez urywki sekund widoczny jest mężczyzna, który filmuje poczynania kobiety. W innej sekwencji zatrzymuje próbującego uciekać kucyka. W domyśle jest więc jeszcze ktoś trzeci. Świadek, który nie podejmuje działania w obronie krzywdzonego uprawomocnia zachowanie  sprawcy!!!

Opublikowano bez kategorii | Dodaj komentarz

Potrzeba dwóch lat, by nauczyć się mówić, pięćdziesięciu – by nauczyć się milczeć. Ernest Hemingway

piesUczymy się mówić, by potem nauczyć się milczeć! Tak jest chyba ze wszystkim. Mój pies, może powinnam powiedzieć moja psa, bo to ona, a moja suka brzmi dziwnie… No więc ona  kiedyś nie szczekała, co mnie trochę niepokoiło, więc zachęcałam ją, by szczekać zaczęła. – Daj głos! – prosiłam, a każde szczeknięcie nagradzałam owacją na stojąco. O naiwności! Nie zdawałam sobie sprawy, jaki los sobie sama gotuję.  Bo kiedy już szczekać zaczęła……… Żadne tam „spokój!” nie działa dłużej niż 3 minuty. Nie powiem, są miejsca i sytuacje, kiedy milczy, jak przysłowiowy grób. Ale niech no tylko podczas spaceru przysiądę gdzieś na chwilę, albo rozpocznę na ulicy rozmowę z kimś spotkanym lub rozmowę telefoniczną. Dla niej to sygnał do zabawy, zawsze tej samej: przynosi patyk i szczeka dopóki jej go nie rzucę, potem szuka go, przynosi i znów szczeka. To nie jest zabawne! Wczoraj urządziłam sobie dzień zbijania bąków,  w ramach czego zaprzestałam rzucać czymkolwiek oprócz oka. Szczekała, szczekała, szczekała, szczekała, aż się zmęczyła i przestała.

Image | Opublikowano by | Dodaj komentarz
Koń jaki jest, każdy widzi.

Koń jaki jest, każdy widzi.

Opublikowano bez kategorii | Dodaj komentarz

jeszcze o empatii

kohutHeinz Kohut (ur. 3 maja 1913 r. w Wiedniu, zm. 8 października 1981 r. w Chicago) – twórca kierunku psychologii self  w psychoanalizie.

„…możemy mierzyć odchylenie skóry nad okiem aż do najmniejszych części cala, lecz wciąż jedynie za pomocą introspekcji i empatii wewnętrznego doświadczenia możemy zacząć rozumieć odcienie znaczeniowe zdziwienia i dezaprobaty, które zawierają się w geście uniesienia brwi.”

[Kohut 1959]

 

Opublikowano bez kategorii | Dodaj komentarz

O empatii najładniej na świecie

Opublikowano bez kategorii | Dodaj komentarz

Donald Winnicott


bez tytułuDonald Woods Winnicott
 – brytyjski psychoanalityk, urodzony 7 kwietnia 1896,  zmarł 28 stycznia 1971r.

„Był z wykształcenia pediatrą. Całe swoje życie poświęcił badaniom klinicznym i psychoterapii niemowląt, małych dzieci i ich matek. Obecnie uznawany jest za jednego z najwybitniejszych prekursorów nowych prądów w psychoanalizie. Praktykę lekarską i dydaktyczną w dziedzinie psychiatrii i psychoanalizy prowadził przez ponad 40 lat. Był prezesem Brytyjskiego Towarzystwa Psychoanalitycznego. Jest autorem wielu artykułów publikowanych w prasie medycznej. Cykle odczytów poświęconych problematyce rozwoju dziecka oraz liczne pogadanki radiowe powadzone w BBC stały się podstawą wielu jego popularnych książek.  Do najbardziej znanych należą: Przez pediatrię do psychoanalizy, Zabawa i rzeczywistość, Dzieci i ich matki, Dziecko, jego rodzina i świat.”

Jest twórcą pojęć: obiekt przejściowy, wystarczająco dobra matka.

Chciałbym jasno postawić pewną sprawę. Rozwój twojego dziecka nie zależy od ciebie. Każde dziecko rozwija się samoistnie i w każdym drzemie iskierka życia. Ten pęd do życia i do rozwoju jest częścią dziecka; czymś, z czym się urodziło i co niesie ze sobą przez resztę życia w sposób, którego nie musimy rozumieć.  Jeśli na przykład wsadziłeś cebulkę żonkila do skrzynki na oknie, to wiesz doskonale, że nie musisz jej przekształcać w kwiat. Dostarczasz odpowiedniego rodzaju gleby, podlewasz odpowiednią ilością wody, a reszta przychodzi naturalnie, ponieważ w cebulce rozwija się życie. Opieka nad niemowlęciem jest o wiele bardziej skomplikowana niż doglądanie cebulki żonkila, jednak ten przykład dobrze ilustruje fakt, że zarówno w cebulce, jak i w małym dziecku dzieje się coś, za co nie jesteś odpowiedzialna. Dziecko poczęło się w tobie i od tego momentu stało się lokatorem w twoim łonie. Po narodzeniu staje się lokatorem w twoich ramionach. Jest to krótkotrwały związek. Nie będzie trwał wiecznie, na dobrą sprawę nie będzie trwał zbyt długo. Zanim się obejrzysz dziecko już pójdzie do szkoły. Teraz jednak ten lokator jest malutki i wątły, a więc p0trzebuje specjalnej opieki, wypływającej z twojej miłości. Nie zmienia to faktu, że pęd do życia i do rozwoju jest u dziecka wrodzony.”(Dziecko, jego rodzina i świat)

Opublikowano bez kategorii | Dodaj komentarz

Melanie Klein

Melanie Klein i Anna Freud

Melanie Klein i Anna Freud

Melanie Klein – psychoanalityczka, przedstawicielka nurtu relacji z obiektem, pionierka w analizie dzieci. Przychodzi na świat 30 marca 1892r. w Wiedniu.

„W całej mojej pracy podstawowe znaczenie przypisywałam pierwszej relacji niemowlęcia z obiektem – relacji z piersią i z matką. Doszłam do wniosku, że jeśli ten pierwszy introjektowany obiekt zakorzeni się w ego we względnie pewny sposób, powstaje baza do prawidłowego rozwoju.” 

Rodzice – Ojciec Moriz Reizess pochodzi z ortodoksyjnej rodziny żydowskiej z Lwowa, matka Libussa Deutschaz z Warbotz na Słowacji. Dzieli ich spora różnica wieku – w momencie przyjścia Melanie na świat jej ojciec ma 54 lata, a matka 30. Ojciec umiera gdy Melanie ma 18 lat.

Rodzeństwo – Melanie jest czwartym i najmłodszym dzieckiem. Gdy ma 4 lata umiera jej o 4 lata starsza siostra Sidonie, a gdy ma lat 20, jej starszy brat Emmanuel.

Doświadczenie nauczyło mnie, iż złożoność w pełni dorosłej osobowości można zrozumieć tylko pod warunkiem, że uzyskamy wgląd w umysł niemowlęcia i prześledzimy jego rozwój w późniejszym życiu.  Można powiedzieć, że analiza podąża od dorosłości do dzieciństwa, a potem przez etapy pośrednie, z powrotem do dorosłości, wciąż od nowa tam i z powrotem, zależnie od dominującej sytuacji przeniesieniowej.

klein2Mąż – Artur Klein, inżynier chemik, straszy od niej o 4 lata. Poznaje go w wieku 17 lat, poślubia w wieku 21 lat,  rozstaje w 1922 roku.

Dzieci – córka Melitta (ur. 1904), synowie Hans(ur. 1907) i Erich (ur.1914).  Syn Hans ginie w 1934 roku w Tatrach. Córka  Melitta Schmideberg jest podobne jak matka psychoanalityczką i chyba jej największą oponentką.

Miejsce zamieszkania – Wiedeń, potem wraz z mężem przeprowadza się na prowincję, przez jakiś czas mieszkają w Krapkowicach (woj. opolskie). W latach 1910 – 1922 mieszka w Budapeszcie, w 1921 roku przenosi się do Berlina, a w 1926 osiada na stałe w Londynie, gdzie żyje do końca swoich dni tj 22 września 1960 roku.

Sándor Ferenczi – W 1910 roku Melanie Klein zamieszkuje w Budapeszcie, czyta „Marzenia senne” Freuda i zaczyna pasjonować się psychoanalizą. W 1914 roku rozpoczyna psychoanalizę u Sándora Ferencziego, węgierskiego neurologa i psychoanalityka, nie tylko z powodu fascynacji, potrzebuje pomocy. W tym samym roku wybucha I wojna światowa, jej mąż, także psychoanalityk zostają powołani do wojska, w październiku 1914 umiera matka Melanie, która wspierała ją w opiece i wychowaniu dzieci.

Wybrane publikacje – „Psychoanaliza dzieci”, „Wkład do psychogenezy stanów maniakalno-depresyjnych”, „Żałoba i jej związek ze stanami maniakalno-depresyjnymi”, „Zawiść i wdzięczność”

„Uczucia zazdrości, zawiści i zachłanności wymagają rozróżnienia. Zawiść jest uczuciem gniewu o to, że ktoś inny ma i cieszy się czymś pożądanym, i budzi impuls, by mu to odebrać lub zepsuć. Zawiść oznacza ponadto relację tylko z jedną osobą i wywodzi się z najwcześniejszej, wyłącznej relacji z matką. Zazdrość opiera się na zawiści ale zakłada relację z co najmniej dwiema osobami; dotyczy ona głównie uczucia, że miłość należna mu w poczuciu podmiotu, została lub może być odebrana przez rywala. W potocznym rozumieniu zazdrości mężczyzna lub kobieta czują się pozbawieni ukochanej osoby przez kogoś innego”

(Zawiść i wdzięczność)

Na marginesie – różnicę pomiędzy zazdrością, a zawiścią dobrze obrazuje dowcip o pewnym rolniku, który ma sąsiada, a ten ma krowy dające wspaniałe mleko! Zazdrosny rolnik modli się: „Panie! Spraw abym i ja miał takie krowy!” Zawistny: „Panie! Spraw aby mu te krowy wyzdychały!”

Opublikowano bez kategorii | Dodaj komentarz

„Wiedzy nabywa się czytając książki, lecz wiedzę najpotrzebniejszą – znajomość świata – zdobywa się czytając w żywych ludziach i studiując wszystkie ich wydania.”

23 marca 1933 r urodził się Philip Zimbardo, psycholog, profesor Uniwersytetu Stanforda, autor słynnego eksperymentu więziennego z 1971 roku, wielki popularyzator psychologii. Jest założycielem działającego od 2014 roku w Katowicach Nikiszowcu Centrum Zimbardo, miejsca spotkań i edukacji młodzieży.

Philip Zimbardo o prokrastynacji.

Opublikowano bez kategorii | Dodaj komentarz

Przedwiośnie

ZEJŚCIE

Byle do wiosny LENOVO-PC - 20160305_122613
A wiosna?
Gdzie ona?
Więc schodzą w siebie po kamiennych stopniach
Ze soplem w dłoni jak z mieczem lub lampą
Której nie zgaszą
Podmuchy tych pustek

Kto z nas nie schodzi w kopalnie dzieciństwa?
Kto z nas nie błądzi światłem po tych ścianach
Gdzie w czarnych rzeźbach węgla kamiennego
Pełno odcisków
Paproci
I zwierząt

Tu ptak wiosenny — z której wiosny? — zastygł
Tu pocałunek — nieśmiały czy grzeszny?
Tu własna postać
Rozpięta w podskoku
Do czarnej wiśni na węgielnym drzewie

Byle do wiosny
Więc dalej w pokłady
Na dno dzieciństwa gdzie nagle — za rogiem
Jest tylko echo
I szum nietoperzy
Jakby ktoś miotał kule czarnej wełny

Stanisław Grochowiak

Opublikowano bez kategorii | Dodaj komentarz

wieczorne spotkanie

LENOVO-PC - balwan

Image | Opublikowano by | Dodaj komentarz

rzeźbienie masy mózgowej

„Nowa technologia skanowania mózgu umożliwia znaczny wgląd w funkcjonowanie i rozwój mózgu oraz w to, jak wczesnodziecięce doświadczenia wpływają na strukturę mózgu. W ciągu pierwszych 2 lat życia utrwalają się neurony i neuropołączenia; likwidują te, które nigdy nie zostały użyte; oraz wzmacniają te, które używane są często. Innymi słowy dokonuje się rzeźbienie masy mózgowej.” Richard Bowlby (syn Johna Bowlbiego)

Opublikowano bez kategorii | Dodaj komentarz

„Bliskie relacje przywiązania są rdzeniem, wokół którego toczy się życie danej osoby – nie tylko w okresie niemowlęcym i wczesnym dzieciństwie, lecz również w okresie dojrzewania, życiu dorosłym i na starość.”

bowlbyJohn Bowlby twórca teorii przywiązania urodził się w Londynie 26 lutego 1907 roku. Sue Johnson w książce „Przytul mnie” mówi:

„Gdybym to ja miała, jako psycholog i człowiek przyznać komuś nagrodę za najlepszy zestaw idei, jaki kiedykolwiek powstał, dałabym ją właśnie Johnowi Bolbiemu. Przed Freudem czy kimkolwiek innym zajmującym się rozumieniem ludzi. Uchwycił on nici zjawiska i utkał z nich spójną i mistrzowską teorię. Urodzony w 1907 roku Bowlby, syn baroneta, był wychowywany w stylu klasy wyższej, głównie przez nianie i guwernantki. Jego rodzice zaczęli pozwalać mi dołączać do nich podczas obiadu dopiero, gdy skończył 12 lat, zresztą wtedy tez mógł zjeść z nimi tylko deser. Następnie został wysłany do szkoły z internatem po ukończeniu, której uczęszczał do Trinity College w Cambridge. Życie Bowlbiego odbiegło od tradycji, kiedy zgłosił się, jako ochotnik do pracy w nowatorskich szkołach z internatem przeznaczonych dla emocjonalnie nieprzystosowanych dzieci. Zamiast surowej dyscypliny oferowano tam wychowankom wsparcie emocjonalne. Zaintrygowany nowym doświadczeniem Bowlby rozpoczął studia medyczne, a następnie wybrał specjalizację psychiatryczną, która obejmowała własną trwającą 7 lat psychoanalizę. Był uważany za trudnego pacjenta. Pozostając pod wpływem mentorów, takich,  jak Ronald Fairbairn, którz twierdził, że Freud nie doceniał potrzeby relacji z innymi ludźmi, Bowlby buntował się przeciwko zawodowej opinii, iż sedno problemów, z którymi zmagają się pacjenci tkwi w ich wewnętrznych konfliktach i nieuświadomionych fantazjach. Upierał się, że źródło większości trudności jest na zewnątrz. Twierdził on, że problemy są zakorzenione w realnych relacjach z rzeczywistymi ludźmi. Kiedy pracował z dziećmi z zaburzeniami w Child Guidance Clinic w Londynie doszedł do wniosku, że zakłócone relacje z rodzicami sprawiają, że pozostaje im tylko parę negatywnych sposobów radzenia sobie z podstawowymi uczuciami i potrzebami. W 1938 roku, jako początkujący klinicysta, pracujący pod opieką uznanej psychoanalityczki Melanie Klein, Bowlby miał zająć się małym, nadpobudliwym chłopcem, który miał skrajnie niepokojącą matkę. Nie pozwolono mu z nią rozmawiać zgodnie z koncepcją, że tylko projekcje i fantazje dziecka mają znaczenie. Doprowadzało to Bowlbiego do wściekłości. To doświadczenie zmotywowało go do sformułowania własnej teorii mówiącej, że jakość więzi emocjonalnej z ukochanymi osobami i wczesne jej zerwanie są kluczowe jeśli chodzi o rozwój osobowości i charakterystyczny sposób nawiązywania przez człowieka kontaktu z innymi.”

Sue Johnson, Przytul mnie

Opublikowano bez kategorii | Dodaj komentarz

TWARZE DEPRESJI

kampania

Opublikowano bez kategorii | Dodaj komentarz

puk, puk….

Opublikowano bez kategorii | Dodaj komentarz

Krewni Syzyfa

August Rodin, Danaida

August Rodin, Danaida

50 sióstr, prawnuczki Posejdona, skazane w Tartarze na czerpanie sitem wody i napełnianie dziurawej beczki – Danaidy. Symbol bezowocnej niekończącej się pracy. Dla Mickiewicza Danaidy równa się płeć piękna:

„Danaidy! rzucałem w bezdeń waszej chęci
Dary, pieśni i we łzach roztopioną duszę;
Dziś z hojnego jam skąpy, z czułego szyderca.

A choć mię dotąd jeszcze nadobna twarz nęci,
Choć jeszcze was opiewać i obdarzać muszę,
Lecz dawniej wszystko dałbym, dziś wszystko – prócz serca.”

Dla mnie to rodzaj pustki, której niczym zapełnić nie można, głodu którego nie sposób nasycić. Opisuje to dobrze schemat deprywacji emocjonalnej Jeffrey Younga:” przeświadczenie,  że  będziesz zawsze samotny, pewne rzeczy nigdy się nie spełnią, nigdy do końca nie zostaniesz wysłuchany czy zrozumiany.” 

Według mitologii  50 córek Danaosa poślubiło 50 synów jego brata Ajgyptosa. W noc poślubną Danaidy posłuszne rozkazowi ojca  zabiły swoich mężów,  z wyjątkiem jednej Hyprermestry. Nie wiem wiec, czy w Tartarze towarzyszy ona swoim siostrom, czy też jest ich tam w istocie 49. Nie wiem też, którą z sióstr wyczarował z marmuru August Rodin.

Opublikowano bez kategorii | Dodaj komentarz

2016

KiritimatiPrzywitali go już mieszkańcy wyspy Kiritimati czyli wyspy Bożego Narodzenia, jednej z 33 wysp na Pacyfiku tworzących państwo Kiribati. Wyspa zawdzięcza swą nazwę kapitanowi Jamesowi Cookowi, który przybył tu 24 grudnia 1777 r. 5586 mieszkańców i 4 wioski, z których jedna nosi nazwę Poland! Wyspa Bożego Narodzenia jest największym atolem i największą wyspą koralowa na świecie. W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego wieku Kiritimati myło miejscem szeregu próbnych wybuchów nuklearnych.

WordPress podsumował 2015 rok

Here’s an excerpt:

The concert hall at the Sydney Opera House holds 2,700 people. This blog was viewed about 42,000 times in 2015. If it were a concert at Sydney Opera House, it would take about 16 sold-out performances for that many people to see it.

pozostają życzenia:

Bonne Année!
Z Novym Rokom!
Sťastný Nový Rok!
С Новым Годом!
Ein gutes Neues Jahr!
Feliz Año Nuevo!
Happy New Year!

Szczęśliwego Nowego Roku!

5808_984e

i do zobaczenia za rok:)

Opublikowano bez kategorii | Dodaj komentarz

Życzyć to chcieć czegoś dla kogoś

swieta

od Ani z Radomska

Czego chcę dla Ciebie, który lub która czytasz te słowa? Nic o Tobie nie wiem, ale skoro czytasz to jesteś człowiekiem. Czy mogę życzyć czegokolwiek, a zatem chcieć czegoś dla kogoś, o kim wiem tak niewiele? Łączy nas to, że jesteśmy ludźmi, że żyjemy na tej samej, trzeciej w kolejności oddalenia od słońca planecie układu słonecznego. Czego chcę dla Ciebie mój bracie Ziemianinie lub moja siostro Ziemianko? Niech ten grunt pod naszymi stopami pozostanie na swoim miejscu. Niech Ziemia toczy się dla nas nieśpiesznie, monotonnie, dobrze znanym szlakiem wiosen, lat, jesieni i zim. Życzę Tobie i sobie odpowiedzialności i troski za ten skrawek wszechświata. Abyś spoglądając w niebo nie przestawał nigdy śnić snu o świcie takim, jakim może być.

Opublikowano bez kategorii | 1 komentarz