„Ławka” raz jeszcze

„Z radością informujemy, iż przedstawienie kola teatralnego ,,Grupy pod wiszącym kotem” pt. ,,Ławka” zrealizowane na podstawie tekstu Tomasza Pietrasika (członka grupy i absolwenta VII LO im. Mikołaja Kopernika w Częstochowie) znalazło się w finale Internetowego Przeglądu Teatralnego dla Szkół organizowanego przez Telewizje Polską. 
Wyboru najlepszych z najlepszych podjęła się kapituła jury ogólnopolskiego w niezwykle kompetentnym składzie.: Anna Dymna, Olgierd Łukaszewicz, Eustachy Rylski, Maciej Wojtyszko, Michał Walczak i Jan Dworak – przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
Swojego zwycięzcę wybiorą tez internauci.

Od 17. do 30. listopada 2014 roku można zagłosować na nas na stronie internetowej www.iteatr.tvp.pl (Szkoły ponadgimnazjalne – „Ławka”, Grupa pod wiszącym kotem, VII LO im. Mikołaja Kopernika, Częstochowa.)

Aby oddać głos, należy zalogować się do konta www.TVP.pl lub jeśli się nie posiada konta założyć je (czerwony pasek pod odliczaniem do końca głosowania)
Prosimy o głosy
Grupa pod wiszącym kotem”

Opublikowano bez kategorii | Dodaj komentarz

:)

zdrowa

Obrazek | Opublikowano by | Dodaj komentarz

eksperyment Rosenhana – normalni ludzie w nienormalnym otoczeniu

David Rosenhan

David Rosenhan

W 1972 roku David Rosenhan i siedem innych zdrowych osób zostało przyjętych do różnych  szpitali psychiatrycznych na podstawie symulacji jednego objawu – halucynacji.  W grupie tych ośmiu osób było 3 psychologów, student psychologii, psychiatra, pediatra, malarz i gospodyni domowa. Wszyscy oni zadzwonili, a następnie zgłosili się na izbę przyjęć mówiąc, że słyszą głosy. Po przyjęciu każda z tych osób przestała symulować objawy chorobowe, zachowywała się zupełnie normalnie, stosowała się do regulaminu, rozmawiała z personelem, wykonywała polecenia, odpowiadała na pytania.  Według raportów pielęgniarek byli pacjentami „przyjaznymi”, „kooperatywnymi”, „nie wykazywali żadnych nienormalnych objawów”. Mimo to wszystkim, z jednym wyjątkiem postawiono diagnozę schizofrenii i zwolniono ich z diagnozą schizofrenii w okresie remisji. Co ciekawe pseudpacjenci byli rozpoznawani przez chorych psychicznie jako osoby zdrowe. Pacjenci mówili: „Nie jesteś wariatem. Jesteś dziennikarzem albo profesorem. Kontrolujesz szpital”.  Zupełnie inaczej sprawa wyglądała od strony personelu. Jeśli pseudopacjenci dyskutowali na temat swojej sytuacji przypisywano im stosowanie mechanizmu obronnego intelektualizacji. Robione przez nich notatki stanowiły dowód kompulsji pisania. Okres hospitalizacji trwał od 7 do 52 dni. Żaden z psudopacjentów nie został uznany za zdrowego.

a poniżej fragment „Lotu nad kukułczym gniazdem”:

Opublikowano bez kategorii | Dodaj komentarz

11 listopada 1918 – wspomnienia

Bez tytułuZ pamiętnika Marii Lubomirskiej:

„Dzień dzisiejszy należy do historycznych, do niezapomnianych, do weselszych, do triumfalnych! Jesteśmy wolni! Jesteśmy panami u siebie! Stało się i to w tak nieoczekiwanych warunkach… Od wczesnego ranka odbywa się przejmowanie urzędów niemieckich przez władze polskie. Już przekazano w nasze ręce Cytadelę, która zajął batalion wojska polskiego z majorem Szyndlerem na czele… Niemcy zbaranieli, gdzieniegdzie się bronią, zresztą dają się rozbrajać nie tylko przez wojskowych, ale przez lada chłystków cywilnych… Dziwy, dziwy w naszej stolicy! Idą Niemcy rozbrojeni w czerwonych przepaskach – idą żołnierze w niemieckich mundurach z polskim orłem na czapce: to wyswobodzeni Polacy z Księstwa Poznańskiego. Idą żołnierze w niemieckich mundurach z francuska kokardą: to dzieci Alzacji i Lotaryngii – śpiewają pieśni francuskie i bratają się z Polakami. Zbratanie zdaje się być ogólne – pękł przymus dyscypliny, runęły przegrody – ludzie są tylko ludźmi”

Magdalena Samozwaniec „Maria i Magdalena”:

Bez tytułu„Nadszedł pamiętny listopad 1918 roku. Mamusia po raz ostatni notuje wojenne wydarzenia w swoim dzienniku:

»3 listopada

Wielkie dziękczynne nabożeństwo na Wawelu z kazaniem biskupa Twardowicza. Te Deum śpiewane ogromnym głosem wolnej oswobodzonej Polski. Procesyja z Wawelu na plac Franciszkański, gdzie z balkonu patriotyuczne mowy wygłaszają. Potem pochód na rynek przed pomnik Mickiewicza. Nastrój poważny, uroczysty, Tak to teraz w naszych oczach rozwartych podziwem rozkłada się Austria – odpadają od niej kraje jak dojrzały owoc – tworzą się państwa, które nigdy nie marzyły o tym może, a sama myśl wydawała się czymś wariackim…«

W Krakowie działy się rzeczywiście rzeczy nowe i zdumiewające. Uliczne paupry rozbrajały nie broniących się nawet oficerów austriackich. Przy tej okazji wiele sklepów zostało rozbitych i zrabowanych. Pamiętamy jak na ulicy Zwierzynieckiej uliczne chłopaki biegły za pułkownikiem Nastupilem, aby mu zedrzeć dystynkcje, i  jak on przed nimi wielkimi susami uciekał. Doprawdy był to niezwykły dzień! W zamożnych krakowskich domach pito tego dnia szampana i śpiewano It is a long way to Tipperary; był to na ogól jedyny sposób reagowania na tak doniosłe   wydarzenia, które rozpoczęły okres wolnej Polski. Na Kossakówce najwięcej cieszyła się Mamusia, której tak proroczo czarno-żółtą flagę wichry zerwały.”

Bez tytułuMaria Dąbrowska „Dzienniki”:

„11 XI. Poniedziałek

W nocy była strzelanina. Rano od wczesnej godziny rozbrajanie oficerów niemieckich na wszystkich rogach ulicy. Ale rozbraja nie tylko milicja, lecz i tłum, masa broni dostaje się na pewno esdekom, a nawet po prostu opryszkom. Przez cały dzień odbieranie od Niemców majątku wojskowego i przejmowanie władz cywilnych. Przez cały dzień na ulicach tłumy. Ruch tramwajowy normalny. Wszędzie samochody z naszymi żołnierzami. Piłsudski rozczarował mnie. Witany przez tłum, powiedział z balkonu, że jest chory na gardło. Cóż to w takiej chwili, w takiej chwili, może kogo obchodzić. (A teraz mi się to właśnie podoba – dopisek z maja 1943 r.)”

 

Opublikowano bez kategorii | Dodaj komentarz

1009952_1581724122056497_8545279211674045732_nDo tego potrzeba zrozumienia, że różnica zdań i wyrażanie emocji, również tych mniej przyjemnych lub sprzecznych z emocjami ukochanej osoby, nie musi wcale zagrażać zaangażowaniu i bliskości. Niektórym trudno pogodzić jedno z drugim, bliskość rozumieją jako jedność w zakresie przekonań, uczuć, zainteresowań, upodobań, przyzwyczajeń itd… Jako całkowitą jednomyślność. Brak tej jedności odbierają jako zagrożenie dla bliskości lub oznakę braku zaangażowania drugiej strony.

Opublikowano cytaty, P, uczucia | Dodaj komentarz

Emocjonalny atlas ciała

atlas

Obrazek | Opublikowano by | Dodaj komentarz

psie mądrości

nordicwalking2

Nordic walking i cóż z tego, że  z jednym kijem.

Pozwala mi się skupić  i poprawia stan mojego uzębienia.

Polecam!

Opublikowano bez kategorii | Dodaj komentarz